Czy każda wada wzroku kwalifikuje się do operacji?

Wada wzroku – to brzmi strasznie. Jeszcze straszniejsze jest to, że w zasadzie większość z nas zmaga się z jakąś wadą, bez względu na to, czy to krótkowzroczność czy astygmatyzm – wielu z nas ma ze swoimi oczami jakiś problem.

Czy jednak każda tego typu wada nadaje się do operacji? Oczywiście, że nie! Weźmy chociażby na przykład podstawowe wady wzroku, jakimi są krótkowzroczność i dalekowzroczność. Jeśli są one małe, to nie ma sensu w żadnym wypadku operować i powie Wam to każdy okulista.

Najpierw lepiej zastosować mniej inwazyjne metody, takie jak okulary czy też soczewki w wypadku większych wad. Dopiero gdy wada jest naprawdę pokaźna, to wtedy zalecane jest laserowe leczenie wady wzroku.

Najczęściej jest to jednak dopiero ostateczność, gdy soczewki i okulary korekcyjne nie przynoszą zamierzonych rezultatów. Oczywiście są także wady wzroku, które po prostu trzeba natychmiastowo leczyć, bo w innym wypadku może to się skończyć utratą wzroku.

Do tego grona zaliczymy chociażby jaskrę czy zaćmę – to choroby, gdzie czas diagnozy i leczenia ma ogromne znaczenie, a operacja często jest wymagana. Często podobnie sytuacja wygląda przy urazach mechanicznych, gdy dochodzi do naruszenia rogówki czy tęczówki.

Poważne choroby oczu to jednak rzadkość i mało kto musi przechodzić operacyjny zabieg leczenia wady wzroku. Najczęściej stosuje się zastępcze metody, takie jak okulary, krople czy okłady na oczy.

Operacja to w tym wypadku zawsze ostateczność, stosowana tylko w niebezpiecznych dla wzroku przypadkach.